W czasie obozu szczecińskiego klubu "Bobry", 7 sierpnia, wydarzył się nieszczęśliwy wypadek. Szesnastoletnia kursantka w czasie ćwiczeń bezdechu zaplątała się w linkę od boi. Do akcji ruszył Piotr Żurowski. Wystartował łodzią stojącą przy pomoście, razem ze Sławkiem Matlińskim podjął poszkodowaną z wody (spod wody wyciągnęli ją Paweł i Tomek z "Bobrów") i dowiózł na brzeg, gdzie ze Sławkiem Sicińskim podjęli resuscytację.
Wezwany śmigłowiec zabrał poszkodowaną do szpitala z przywróconym oddechem i krążeniem. Natalia w szpitalu odzyskała przytomność i wróciła do zdrowia.